Euro 2020. Paulo Sousa o reprezentancie: Albo jest potencjał, albo nie

Euro 2020. Paulo Sousa o reprezentancie: Albo jest potencjał, albo nie

Kozłowski bardzo szybko wpadł w oko portugalskiemu trenerowi. Powołał go na swoje pierwsze zgrupowanie w marcu i co więcej - pozwolił zadebiutować. Później wypowiadał się o nim w ciepłych słowach, a przed dwoma tygodniami potwierdził, że nie była to wyłącznie kurtuazja. Nazwisko wschodzącej gwiazdy Pogoni Szczecin znalazło się bowiem na liście powołanych na turniej. Kacper jest najmłodszym członkiem biało-czerwonej kadry.

Patrząc na historię występów Polaków na wielkich imprezach, trzeba by cofnąć się naprawdę daleko, aby znaleźć równie młodego reprezentanta. Na mundial w 1938 roku pojechał 17-letni Walter Brom, występujący wówczas w Ruchu Chorzów. Patrząc jednak na grę Kozłowskiego, trudno uwierzyć, że jest tak młody. Pomimo przeciętnych warunków fizycznych, jest zarówno silny, jak i szybki. Nie pozwala starszym zawodnikom się przestawiać, a wręcz sam często odbiera im piłkę spod nóg.

Do pierwszego meczu Polaków na Euro pozostało jeszcze niewiele ponad dwa tygodnie. Zanim zabrzmi pierwszy gwizdek w spotkaniu ze Słowakami, podopieczni Paulo Sousy rozegrają dwa sparingi - z Rosją i Islandią. Zwłaszcza ta pierwsza potyczka może być dla Kozłowskiego niezwykle istotna. Z różnych powodów zabraknie w niej aż pięciu piłkarzy, a przede wszystkim Piotra Zielińskiego. 17-latek może grać na podobnej pozycji, co piłkarz Napoli. Dobry występ przeciwko Rosjanom może jeszcze polepszyć jego pozycję w talii Sousy.

Warunkiem jest jednak zdrowie. W sobotę kibice reprezentacji wstrzymali oddech, kiedy pojawiła się informacja, że młody pomocnik nie ukończył treningu. Powodem miały być problemy mięśniowe. Fanów uspokajał jednak rzecznik prasowy kadry Jakub Kwiatkowski: - Z Kacprem Kozłowskim wszystko jest w porządku. Nic groźnego się nie wydarzyło. Trenował kilka ostatnich dni indywidualnie, że nie ryzykować jakiegoś większego urazu. Z gierki zszedł, bo nie było potrzeby, żeby jej kontynuował. Nic mu nie dolega. Żaden uraz, żadna kontuzja. Czysta profilaktyka - tłumaczył.

Początek towarzyskiego meczu z Rosją we wtorek o 20:45.