Fajdek i Nowicki kończą sezon w Nairobi. Wycieczka po dolary

Fajdek i Nowicki kończą sezon w Nairobi. Wycieczka po dolary


World Athletics Continental Tour Gold to drugi pod względem rangi cykl mityngów w światowej lekkoatletyce po Diamentowej Lidze, obejmujący w kończącym się sezonie 11 zawodów w 10 krajach na 4 kontynentach. Najwięcej - bo dwa razy - lekkoatleci przyjeżdżali do Polski: pod koniec czerwca do Bydgoszczy i 5 września do Chorzowa.

Sobotni Kip Keino Classic odbędzie się na Moi International Sports Centre w Kasarani, niedaleko Nairobi, na którym w drugiej połowie sierpnia odbyły się mistrzostwa świata do lat 20. Tajemnicą poliszynela jest, że 60-tysięczny obiekt jest także zdecydowanym faworytem do miana gospodarza czempionatu globu seniorów w 2025 roku - zwolennikiem historycznych MŚ na Czarnym Lądzie jest sam szef World Athletics Lord Sebastian Coe.

Do wyścigu o MŚ za 4 lata stanął także Stadion Śląski, ale chorzowski obiekt - tak ulubiony przez naszych młociarzy - raczej będzie musiał na swoją szansę poczekać przynajmniej o dwa lata dłużej. Za rok MŚ zorganizuje amerykańskie Eugene (przeniesione z tego roku), a w 2023 gospodarzem będzie Budapeszt.

W Nairobi Nowicki i Fajdek powinni być dla siebie najgroźniejszymi konkurentami. Będą rywalizować o zwycięstwo, które wycenione jest na 5 tys. dolarów, drugie miejsce to już o 2 tysiące USD mniej. Z polskich lekkoatletów do Afryki poleciała także skoczkini w dal Magdalena Żebrowska, ale jej szanse na główną premię są niewielkie.

- To już ostatni start w tym roku, ale oczywiście Paweł nie leci na wycieczkę. Stać go na wszystko, co udowodnił niedawno w Memoriale Skolimowskiej, gdzie pokonał Nowickiego rezultatem 79,60 - mówi trener 4-krotnego mistrza świata Szymon Ziółkowski.

Dla najlepszego w Tokio Nowickiego to pierwszy start po zaskakującej decyzji o szkoleniowym rozstaniu z długoletnią trenerką Malwiną Sobierajską-Wojtulewicz i przejściu "pod skrzydła" Joanny Fiodorow.

Uwaga podczas mityngu skupi się na biegach średnich, w których rządzić będą zapewne gospodarze oraz inni przedstawiciele Afryki. Na 5000 m ciekawie zapowiada się występ świeżo upieczonej rekordzistki świata w ulicznym biegu na 10 km (30.01 min.) Kenijki Agnes Tirop, a na 1500 m jej rodaczki, mistrzyni olimpijskiej na 1500 m z Rio de Janeiro i Tokio Faith Kipyegon.

Trudne zadanie czeka mistrzów olimpijskich na 3000 m z przeszkodami. Chrapkę na pokonanie Marokańczyka Soufiane’a El Bakkaliego mają nowo koronowany mistrz świata U20 Amos Serem i zwycięzca Diamentowej Ligi Benjamin Kigen, a na Peruth Chemutai z Ugandy zapewne naciskać będzie cała koalicja miejscowych biegaczek na czele z brązową medalistką olimpijską Hyvin Kiyeng.

Srebrny medalista z Tokio na 100 m i zwycięzca Diamentowej Ligi Amerykanin Fred Kerley pobiegnie na dystansie dwa razy dłuższym. W blokach staną też m.in. mistrz świata z 2017 roku Azer z tureckim paszportem Ramil Gulijew, Isaac Makwala z Botswany, a także włoski mistrz olimpijski w sztafecie 4x100 Filippo Tortu. Na 200 m pań pojedynek stoczą rewelacyjna 18-latka z Namibii Christine Mboma, wicemistrzyni olimpijska z Tokio, oraz o 15 lat starsza wicemistrzyni świata z Londynu (2017) Marie-Josee Ta Lou z Wybrzeża Kości Słoniowej.

W biegu na 100 m mężczyzn zwycięzca amerykańskich kwalifikacji do Tokio Trayvon Bromell (w tym roku 9,77) zmierzy się ze swoim rodakiem, mistrzem świata 2017 Justinem Gatlinem. W skoku o tyczce zabraknie gigantów pokroju Armanda Duplantisa czy Sama Kendricksa - wystartują Rosjanin Timur Morgunov i Filipińczyk Ernest Obiena.

Mityng rozpocznie się w sobotę o 13.30 czasu w Polsce, retransmisję przeprowadzi Polsat Sport Extra o 22.30.Tomasz Mucha