"IPN stał się jednym z narzędzi polityki pod tytułem 'wstajemy z kolan, wszyscy są przeciwko nam'"

"IPN stał się jednym z narzędzi polityki pod tytułem 'wstajemy z kolan, wszyscy są przeciwko nam'"

Sytuacja dotycząca Tomasza Greniucha ma dużo głębsze podłoże. Jest to efekt działania systemu, który od paru lat systematycznie promuje tego rodzaju postawy - powiedział we "Wstajesz i wiesz" w TVN24 profesor Ludwik Turko. Zdaniem byłego opozycjonisty prezes IPN Jarosław Szarek "jest typowym produktem systemu, z którym mamy do czynienia od paru lat w Polsce, gdzie promowane są osoby o skrajnych poglądach, ale z kolei charakteryzujące się bezgraniczną dyspozycyjnością dla organów władzy".

który od 9 lutego pełnił obowiązki dyrektora wrocławskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, złożył rezygnację z tej funkcji. W poniedziałek przyjął ją prezes IPN Jarosław Szarek. Greniuch w przeszłości działał w Obozie Narodowo-Radykalnym. Na zdjęciach z tego okresu widać, jak unosi rękę w nazistowskim pozdrowieniu - hajluje.

Komunikat prezesa IPN: Tomasz Greniuch złożył rezygnację z funkcji szefa wrocławskiego oddziału InstytutuTVN24

Decyzja o powołaniu Greniucha na tę funkcję wzbudziła szereg kontrowersji. Przeciwko tej decyzji IPN zaprotestowali politycy opozycji, jak i niektórzy politycy strony rządowej, historycy, publicyści, działacze opozycji demokratycznej w okresie PRL-u, a także ambasada Izraela w Polsce. Informacje o tej nominacji trafiły również do zagranicznych mediów.

Hajlujący Tomasz Greniuch (w środku) w trakcie marszu ONR w Krakowie w 2007 rokuBartosz Siedlik

"Efekt działania systemu"

We "Wstajesz i Wiesz" gościem był profesor Ludwik Turko, jeden z sygnatariuszy listu byłych opozycjonistów o odwołanie Tomasza Greniucha. Zdaniem profesora, sprawa "absolutnie nie jest załatwiona, bo akurat osoba Greniucha jako takiego tutaj jest nieistotna".

- Powstała sytuacja ma dużo głębsze podłoże, mianowicie jest to efekt działania systemu, który od paru lat systematycznie promuje tego rodzaju postawy - ocenił.

Jego zdaniem, prezes IPN Jarosław Szarek "jest typowym produktem systemu, z którym mamy do czynienia od paru lat w Polsce, gdzie promowane są osoby o skrajnych poglądach, ale z kolei charakteryzujące się bezgraniczną dyspozycyjnością dla organów władzy".

"IPN stał się jednym z narzędzi specyficznie realizowanej polityki'"

- To, że on (Greniuch - red.) odszedł, to nie załatwia sprawy. To jest dokładnie tak samo, jakbyśmy weszli na teren uschniętego lasu i wydziwiali "o jejku, jakie to drzewo jest uschnięte", w ogóle nie zwracając uwagi na to, że cały las w tej chwili usycha - mówił.

- Instytut Pamięci Narodowej stał się jednym z narzędzi specyficznie realizowanej polityki pod tytułem "wstajemy z kolan, wszyscy są przeciwko nam", co marginalizuje Polską w oczach świata zewnętrznego - skomentował profesor Turko.

CZYTAJ TAKŻE:

Prezes IPN o Tomaszu Greniuchu

Dotychczas prezes Instytutu Jarosław Szarek bronił nominacji Greniucha na szefa IPN we Wrocławiu. Pytany w ubiegłym tygodniu, czy nie widzi niczego kontrowersyjnego w tym, że dyrektorem oddziału IPN we Wrocławiu został człowiek, który w przeszłości używał symboli nazistowskich i był liderem Obozu Narodowo-Radykalnego, Szarek przypomniał, że Greniuch "za ten czyn przeprosił i wielokrotnie, już przed laty, powiedział, że ten czyn był błędem". Prezes IPN przywołał też wcześniejszy komunikat, w którym IPN odniósł się do zarzutów wobec Greniucha, zaznaczając, że "dotyczą jego zachowań z czasów młodości".

, konsekwentnie unikał konkretnej odpowiedzi.

Prezes IPN o Tomaszu Greniuchu: powiedział, że ten gest był błędem, przeprosiłTVN24

W poniedziałek oświadczył, że "w związku z zaistniałymi okolicznościami dotyczącymi nominacji dr Tomasza Greniuch na stanowisko p.o. dyrektora Oddziału IPN we Wrocławiu, dalsze pełnienie przez niego tej funkcji jest niemożliwe".

Źródło zdjęcia głównego: Paweł Supernak/PAP