Litwa zamyka się do końca stycznia, Włosi częściowo otwierają, w Holandii najwięcej zakażeń od października

Litwa zamyka się do końca stycznia, Włosi częściowo otwierają, w Holandii najwięcej zakażeń od października

Sytuacja epidemiologiczna w większości europejskich krajów jest zła lub bardzo zła. Litwa nie może sobie poradzić z kolejną falą zakażeń i obostrzenia wprowadzone w listopadzie zostały właśnie przedłużone do 31 stycznia. W Holandii potwierdzono w ciągu jednej doby tyle zakażeń, ile ostatni raz notowano dwa miesiące temu. Hiszpanie i Włosi znoszą tymczasem część ograniczeń, by pobudzić gospodarki.

Kwarantannę na Litwie wprowadzono 7 listopada i miała początkowo obowiązywać do 17 grudnia. Następnie została wydłużona do 31 grudnia. Teraz została wydłużona o kolejny miesiąc.

Do 31 stycznia na Litwie mają być czynne tylko sklepy spożywcze, apteki i sklepy z artykułami medycznymi. Do 3 stycznia ograniczona będzie możliwość wychodzenia z domu, a poza teren rejonu zamieszkania można będzie wyjechać tylko do pracy, na pogrzeb i w celach medycznych.

Za wyjątkiem nagłych przypadków spotykać się można będzie tylko z osobami z jednego gospodarstwa domowego. Wszystkie placówki edukacyjne będą pracować zdalnie. Jedynie przedszkola będą musiały przyjmować dzieci, jeśli ich rodzice nie mają możliwości pracy zdalnej.

Holandia zapowiada nowe restrykcje

Liczba zakażeń rośnie także w Holandii - w ciągu ostatnich 24 godzin potwierdzono prawie 10 tysięcy nowych przypadków. To największy dobowy wzrost infekcji od października - poinformował w niedzielę Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego (RIVM). Liczba zakażeń zdiagnozowanych w Holandii od początku epidemii wzrosła do 623 514 - podaje amerykański Uniwersytet Johnsa Hopkinsa.

W związku z tym tego dnia odbywało się posiedzenie rządu, podczas którego omawiane były ewentualne nowe restrykcje epidemiczne. Oczekuje się, że zostaną one zapowiedziane we wtorek - podaje Reuters.

Koronawirus w PortugaliiReuters

Tragiczna doba w Portugalii

Niepokojące dane zaobserwowano także w Portugalii. Doba z soboty na niedzielę była w tym kraju najtragiczniejsza pod względem liczby zmarłych na COVID-19. Potwierdzono 98 zgonów - poinformowało w niedzielę portugalskie ministerstwo zdrowia. Resort przypomniał, że dotychczas najwyższa dzienna liczba zgonów osób zainfekowanych wynosiła 95, a służby medyczne odnotowały ją pomiędzy czwartkiem a piątkiem.

Ministerstwo zdrowia Portugalii szacuje, że do niedzielnego popołudnia w całym kraju wskutek infekcji koronawirusem zmarło 5559 osób. Jednym z potwierdzonych w ostatnich godzinach ognisk infekcji SARS-CoV-2 był lizboński szpital Capuchos. Wśród 22 osób zakażonych koronawirusem są zarówno pacjenci, jak i przedstawiciele personelu szpitalnego.

Spadek w Wielkiej Brytanii

Po trzech dniach z bilansami powyżej 20 tysięcy zakażeń w Wielkiej Brytanii statystyka spadła poniżej tego poziomu. W ciągu doby z soboty na niedzielę w Wielkiej Brytanii wykryto 18 447 nowych przypadków zakażenia koronawirusem, a także zarejestrowano 144 kolejne zgony z powodu COVID-19 - poinformował w niedzielę brytyjski rząd. Liczba nowych zakażeń jest niższa od tej z soboty o 3055. W całym kraju liczba wykrytych od początku epidemii infekcji SARS-CoV-2 wynosi obecnie 1 849 403, co jest szóstą najwyższą liczbą na świecie - po USA, Indiach, Brazylii, Rosji i Francji.

Koronawirus w HiszpaniiReuters

W Hiszpanii restrykcje stopniowo luzowane

Pomiędzy sobotą a niedzielą wyraźnie zmalała liczba zakażeń i zgonów spowodowanych koronawirusem w Hiszpanii. W sumie zanotowano 124 zgony na COVID-19 oraz osiem tysięcy infekcji. Dobę wcześniej było 135 ofiar śmiertelnych i blisko 11 tysięcy zakażeń.

Wraz ze słabnięciem epidemii i zbliżaniem się świąt bożonarodzeniowych w najbliższych dniach restrykcje sanitarne będą stopniowo luzowane w kilku regionach Hiszpanii. W poniedziałek kordon sanitarny przestanie obowiązywać m.in. w aglomeracji Madrytu, a ograniczenia w funkcjonowaniu placówek gastronomicznych - w Asturii, na północy kraju. Z kolei we wtorek część obostrzeń, w tym m.in. limitów dotyczących działania hoteli i placówek gastronomicznych, zlikwidują władze wspólnoty autonomicznej Andaluzji, na północnym wschodzie. Jednym z regionów, w którym spodziewane jest dalsze luzowanie restrykcji, jest Andaluzja. Premier rządu tego regionu Juan Manuel Moreno ogłosił w niedzielę, że na terenie tej wspólnoty autonomicznej liczba infekcji osiągnęła właśnie swój szczyt podczas drugiej fali epidemii.

Włochy znoszą część obostrzeń

Część restrykcji zniesiono w czterech regionach Włoch. Od niedzieli Lombardia, Piemont, Basilicata i Kalabria są żółtymi strefami najniższego ryzyka zakażeń koronawirusem. Zmian na pandemicznej mapie kraju dokonano w związku z poprawą sytuacji w niektórych jego częściach.

Wraz ze zniesieniem części restrykcji w czterech regionach, dotyczących głównie handlu i lokali gastronomicznych, włoski rząd apeluje do obywateli o zachowanie nadzwyczajnej ostrożności i przestrzeganie reguł. Apele te są powtarzane i nasilane w związku z pojawieniem się tłumów na ulicach wielu miast w okresie przedświątecznych zakupów.

Organizacja rolników i producentów żywności Coldiretti odnotowała, że dzięki ogłoszeniu czterech regionów żółtymi strefami pandemicznymi otwarto tam 94 tysiące barów, restauracji i pizzerii, które w ostatnich tygodniach mogły tylko sprzedawać żywność na wynos. Od niedzieli lokale mogą obsługiwać klientów przy stolikach do godziny 18., później dozwolona jest tylko sprzedaż na wynos i dostawy do domu. Mimo zmiany kolorów - zauważyli eksperci - normalnej obsługi klientów nie może prowadzić jedna piąta lokali gastronomicznych, w sumie około 80 tysięcy, w strefach pomarańczowych, czyli w Toskanii, Kampanii, Abruzji, Dolinie Aosty i w prowincji Bolzano.

W niedzielę poinformowano, że we Włoszech na COVID-19 zmarły 484 osoby. Potwierdzono 17 938 nowych zakażeń.

Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/RICCARDO ANTIMIANI