Będzie lek na koronawirusa? Pfizer zdradza szczegóły

Będzie lek na koronawirusa? Pfizer zdradza szczegóły

Amerykański koncert Pfizer prowadzi badania nad nowym preparatem - lekiem na koronawirusa. Firma wsławiła się już produkcją jednej ze szczepionek na COVID.

Teraz poinformowano o szczegółach dotyczących leku Pfizera. Dobre wieści przekazał Grzegorz Cessak, prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

Jak wskazał, lek na koronawirusa "miałby być podawany po wykryciu pierwszych objawów". Zaaplikowany w tym czasie miałby skutecznie zapobiegać chorobie poprzez wstrzymanie działania wirusa SARS-CoV-2 w obrębie nosa, gardła i płuc.

Koronawirus. Druzgocący raport nt. Polski. Bolesław Piecha komentuje

Informacje Cessaka potwierdził koncern Pfizer, który w rozmowie z PAP poinformował, że chodzi o badanie nad potencjalnym lekiem o roboczej nazwie PF-07321332 - to inhibitor proteazy 3CL wirusa SARS-CoV-2.

Jak tłumaczą eksperci, inhibitory proteazy wiążą się z enzymem wirusa (proteazą - red.). Utworzone w ten sposób połączenie prowadzi do wstrzymania namnażania się koronawirusa w komórkach organizmu. Na tej samej zasadzie działają leki na wirusa HIV, czy też zapalenie wątroby typu "C".

Według koncernu, jeśli badania kliniczne nad tabletką na koronawirusa zakończą się sukcesem, to możliwe jest jego pojawienie się na rynku - z początku zapewne w USA, być może też Wielkiej Brytanii - jeszcze w 2021 r.

Pfizer podkreśla przy tym, że dostępne leki zawierające inhibitory proteazy nie wykazują szczególnej toksyczności dla ludzkiego organizmu. To dobra wiadomość, ponieważ wskazuje to na fakt, że taka terapia może okazać się skuteczna w walce z epidemią koronawirusa.