"Po prostu złożą broń i uciekną". Zadziwiające prognozy z Rosji

"Po prostu złożą broń i uciekną". Zadziwiające prognozy z Rosji

Pogłoski o konflikcie między Szojgu i Gierasimowem krążą od marca - że albo są w niełasce, albo szykuje się ich dymisja. Teraz jest kolejna taka fala, że Putin zamierza zmienić Szojgu. Ale tak naprawdę nie ma to znaczenia. Szojgu nie jest tu kluczową postacią. Jeśli już, to Gierasimow jest o wiele ważniejszy — ale on też jest zależny, bo wojna jest kontrolowana z Centrum Kontroli Obrony Narodowej. To jest kierowanie wojną, które stało się już zarządzaniem obronnością. Kto się tym zajmuje? Nie jest to jasne, bo nie mamy ani jednego generała występującego publicznie, który brałby na siebie odpowiedzialność za to, co się dzieje. Wiosną bardzo aktywnie prezentowany w kremlowskich mediach był generał Michaił Mizincew, który najwyraźniej dowodził atakiem na Mariupol. Potem gdzieś zniknął. Dalej była ta sama historia z generałem Aleksandrem Dwornikowem. Potem przyszedł Siergiej Surowikin, który przez ostatnie pięć lat był dowódcą sił powietrznych i kosmicznych. Co on robi na polu bitwy? Pojawił się i zniknął. Co się z nimi dzieje, kto w ogóle rządzi, kto za co odpowiada? Bałagan jest oczywisty. Szojgu i Gierasimow nie mają już większego znaczenia, stąd może puszczanie tych pogłosek.