"Próbowali sforsować ogrodzenie". Interwencja w tymczasowym ośrodku dla cudzoziemców w Wędrzynie

"Próbowali sforsować ogrodzenie". Interwencja w tymczasowym ośrodku dla cudzoziemców w Wędrzynie

Grupa migrantów ze strzeżonego ośrodka w Wędrzynie próbowała "sforsować ogrodzenie w budynku, w którym przebywali" - przekazała rzeczniczka Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej major Joanna Konieczniak. Dodała, że osoby te skandowały na zewnątrz między innymi słowo "wolność". Na miejsce wezwano policję. Zarówno Konieczna, jak i obecny w Wędrzynie rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gorzowie Wielkopolskim podinspektor Marcin Maludy przekazali, że obecnie sytuacja jest opanowana. Służby pozostają jednak w ośrodku i prowadzą negocjacje z częścią tej grupy.

W czwartek doszło do policyjnej interwencji w tymczasowym strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców w Wędrzynie (woj. lubuskie). Podinspektor Marcin Maludy, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gorzowie Wielkopolskim, przekazał w rozmowie z TVN24, że zgłoszenie wpłynęło po godzinie 15. Jak mówił, działania funkcjonariuszy miały na celu zweryfikowanie informacji, że "grupa około 150 osób zbuntowała się i wyraża wszelkie formy agresji".

Stwierdził, że "było widać, że grupa ponad 200 osób jest bardzo agresywna". - Starliśmy się, aby nie dopuścić do sytuacji związanej z tym, że te osoby ten ośrodek tymczasowy opuszczają - wyjaśniał. Dodał, że żaden z cudzoziemców nie opuścił obiektu.

Rzecznik przekazał, że przebywający w placówce "próbowali sforsować ogrodzenie tymczasowego ośrodka dla uchodźców, były też próby podpalania przedmiotów znajdujących się na terenie tego ośrodka". Dodał, że nie powiodła się próba zniszczenia "jednego z baraków".

Rzeczniczka Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej o zachowaniu cudzoziemców

Rzeczniczka Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej major Joanna Konieczniak poinformowała zaś, że w ośrodku przebywa około 600 cudzoziemców.

- Oni są bardzo niezadowoleni z tego, że są w strzeżonym ośrodku, chcieliby być na wolności. W związku z tym wyszli z budynków i zaczęli skandować słowa: wolność, freedom. Chcą być wolni, niestety umieszczeni są na podstawie postanowienia sądu z uwagi na to, że ich pobyt na terytorium Polski był nielegalny, a także nielegalnie usiłowali przekroczyć polsko-niemiecką granicę - powiedziała.

Mówiąc o czwartkowych wydarzeniach, Konieczna przekazała, że cudzoziemcy "próbowali sforsować ogrodzenie w budynku, w którym przebywali". Dodała, że trwają rozmowy z nimi, żeby "jednak troszeczkę się uspokoili". Przekazała, że na miejscu - oprócz Straży Granicznej i wezwanej tam policji - jest też w razie potrzeby straż pożarna.

- Na tę chwilę, z tego, co się orientuję, sytuacja jest opanowana - poinformowała rzeczniczka.

Wyjaśniała też, że część osób wróciła już do budynków. - Natomiast najbardziej agresywni cudzoziemcy, którzy słownie na razie wyrażają tę swoją niechęć do ograniczenia im wolności, nadal przebywają na zewnątrz, z nimi prowadzone są rozmowy - dodała Konieczniak.

Rzeczniczka Nadodrzańskiego Oddziału SG: z migrantami z ośrodka prowadzone są rozmowy

Rzeczniczka Nadodrzańskiego Oddziału SG: z migrantami z ośrodka prowadzone są rozmowy TVN24

Kilkuset policjantów w ośrodku w Wędrzynie

Podinspektor Maludy przekazał, że wobec zaistniałej sytuacji i braku wiedzy, jak może się rozwinąć, komendanta wojewódzki policji w Gorzowie Wielkopolskim podjął decyzję o zarządzeniu "operacji policyjnej". By wesprzeć lubuską policję na miejsce nadciągają posiłki z oddziałów prewencji z Wrocławia, Szczecina i Poznania. - Chodzi przede wszystkim o zabezpieczenie tego - powiedział.

Rzecznik KWP w Gorzowie Wielkopolskim przekazał później - około godziny 20 - że na miejsce przybyło około 500 funkcjonariuszy, przede wszystkim z oddziałów prewencji. Są tam również policyjni negocjatorzy. Ocenił, że obecnie sytuacja jest "ustabiliozowana".

Policja o sytuacji w ośrodku w Wędrzynie: na miejscu jest ponad 500 funkcjonariuszy

Policja o sytuacji w ośrodku w Wędrzynie: na miejscu jest ponad 500 funkcjonariuszyTVN24

Tymczasowy ośrodek dla cudzoziemców w Wędrzynie

Strzeżony ośrodek dla cudzoziemców w Wędrzynie ma charakter tymczasowy i został utworzony na początku września tego roku po tym, jak nabrała na sile fala nielegalnej migracji przez granicę z Białorusią.

Do ośrodka w Wędrzynie trafiają tylko mężczyźni. Podobnie jak w przypadku innych tego typu obiektów, odbywa się to na mocy postanowienia sądu. Z uwagi na strzeżony charakter ośrodka zgodnie z obowiązującymi przepisami w oknach budynkach zostały zainstalowane kraty.

Pod koniec października Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich opublikowano , między innymi w tym w Wędrzynie. W dokumencie napisano między innymi, że "warunki lokalowe w TSOC (Tymczasowy Strzeżony Ośrodek dla Cudzoziemców - red.) w Wędrzynie ocenić należy jako bardzo złe, niespełniające standardów godnego traktowania osób pozbawionych wolności". "Dwa budynki mieszkalne podzielone na dwa oddziały każdy (w oddziale przebywać może maksymalnie 150 osób) przypominają zakłady karne, otoczone są zasiekami typu 'concertina'" - przekazano.

W raporcie powizytacyjnym podano też, że przebywające w nim osoby "śpią na dwupiętrowych pryczach, w pokojach brakuje jakiegokolwiek umeblowania poza stołem i taboretami". "W oknach pomieszczeń mieszkalnych brakuje osłon, w związku z czym mężczyźni okleili szyby papierem toaletowym. W barakach panuje nieporządek, zastrzeżenia budzi także czystość sanitariatów. Na korytarzach i w innych pomieszczeniach wspólnych widoczne są odpady oraz niedopałki papierosów. Cudzoziemcy przechowują odzież na podłodze lub w plastikowych workach" - wyliczono.

Źródło zdjęcia głównego: TVN24