Racibórz wstrząśnięty tragedią. Ujawniono szczegóły ws. śmierci policjanta

Racibórz wstrząśnięty tragedią. Ujawniono szczegóły ws. śmierci policjanta

- To jest bardzo tragiczne zdarzenie. Całe środowisko policyjne jest pogrążone w smutku, z Komendantem Głównym Policji na czele - mówił w programie "Newsroom" WP rzecznik KGP insp. Mariusz Ciarka. Mateusz Ratajczak pytał go o szczegóły policyjnej interwencji w Raciborzu w trakcie której zginął funkcjonariusz. Ciarka powiedział, że policjanci otrzymali zgłoszenie do dziwnie zachowującego się mężczyzny, w przebraniu przypominającym policyjny mundur. - Został wysłany umundurowany patrol w oznakowanym radiowozie, ale na miejscu policjanci tego mężczyzny nie zastali. Kilkaset metrów dalej na jednej z ulic natrafili na tego człowieka. Rzeczywiście był on ubrany w sweter czy polar przypominający nasze policyjne umundurowanie. Na wezwanie do okazania dokumentów on wyciągnął pistolet i zaczął strzelać do policjantów. Jeden z nich otrzymał rany, które niestety okazałą się śmiertelne - mówił Ciarka. Przypomniał, że każdego dnia policjanci przeprowadzają około 16 tys. interwencji i ponad 30 tys. kontroli drogowych. - Nigdy nie wiadomo czym może się taka interwencja czy kontrola drogowa zakończyć - dodał.