Skoki narciarskie. Halvor Egner Granerud uznał Kryształową Kulę za destrukcyjną

Skoki narciarskie. Halvor Egner Granerud uznał Kryształową Kulę za destrukcyjną

Sportowcy różnie podchodzą do zdobytych przez siebie trofeów. Wyjątkowy stosunek do wywalczonej w minionym sezonie Kryształowej Kuli ma też Halvor Egner Granerud. Okazuje się, ze skoczek pozbył się jej ze swojego domu.

Kryształowa Kula jest celem wielu skoczków narciarskich. W niedawno zakończonym sezonie bezkonkurencyjny w wyścigu po upragnione trofeum był Halvor Egner Granerud. Skoczek może teraz bez wyrzutów sumienia dać sobie chwilę wytchnienia zanim rozpocznie przygotowania do kolejnej zimy.

Okazuje się, że nowe cele w głowie wymagają też zrobienia domowych porządków. Mistrzowie sportu różnie traktują zdobyte przez siebie trofea. Niektórzy eksponują je w domach, tworząc dla nich specjalne miejsce. Inni wolą schować je głęboko do szafy, aby nie rozpraszały myśli podczas pracy nad realizacją kolejnych celów. Okazuje się, że drugą ścieżkę wybrał właśnie Granerud, który postanowił pozbyć się z domu Kryształowej Kuli.

"Kula stała na stole w Trondheim przez 11-12 dni. To naprawdę wystarczyło. Nie sądzę, żeby to było coś, z czego czerpie się siłę z oglądania na co dzień jako wykonawca. Myślę, że łatwo się zgubić. Możesz zacząć wierzyć, że dostaniesz ich więcej bez wkładania tyle ciężkiej praco, co przed tym sezonem. Myślę, że może to być trochę jak "Władca Pierścieni". Zauważyłem, że mój wzrok zawsze kończył się na tym punkcie. Myślę, że na dłuższą metę mogłoby być to destrukcyjne" - powiedział Halvor Egner Granerud dla norweskiego "Dagbladet".

Skoczek przyznał, że Kryształowa Kula została wywieziona do rodziców. Sto na szafce w salonie i zapewne przynosi im więcej radości niż zwycięzcy klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Norweg dodał też, że nie wszytskich trofeów postanowił pozbyć się z widoku. Zostawił w swoim domu między innymi nagrodę za drugie miejsce wywalczone w konkursie noworocznym w ramach Turnieju Czterech Skoczni.

"Mogę na to spojrzeć i wykorzystać jako motywację do poprawy" - oznajmił Granerud. 

A