Tłum czekający na kolokwium w Katowicach. Studenci wezwali policję

Tłum czekający na kolokwium w Katowicach. Studenci wezwali policję

Sprawę opisał Dziennik Zachodni, do którego zgłosiła się jedna ze studentek.

- W dobie pandemii Śląski Uniwersytet Medyczny zorganizował koronaparty dla studentów - napisała do dziennikarzy gazety, załączając zdjęcie tłumu studentów na korytarzu.

Zdjęcie, które obiegło , zostało zrobione 28 marca, przed kolokwium z patomorfologii. Zdaniem komentujących, organizatorzy mieli poinformować studentów, że "wg rozporządzeń egzamin nie jest zgromadzeniem".

Studentka uczelni podkreśla w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim, że nie wszyscy studenci uczelni zostali zaszczepieni, a społeczność uniwersytecka jest zaniepokojona tym, jak będą wyglądały egzaminy podczas sesji letniej.

Zdaniem Agaty Pustułki, rzeczniczki prasowej Śląskiego , uczelnia nie miała wpływu na to, że na korytarzu pojawiło się tak dużo osób. Jej zdaniem zaliczenie miało odbyć się w trzech turach.

Zobacz też: 60 stron zarzutów. Dr Paweł Grzesiowski: "prymitywne szykany"

- W auli, która może zgromadzić maksymalnie 376 osób, w każdej z tur miało zdawać po około 100 ludzi, a zatem wszystkie epidemiczne warunki były zachowane - powiedziała w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim

Pustułka dodała, że każda grupa miała przyjść o innej godzinie, a większość studentów to osoby zaszczepione.

Rzeczniczka podkreśliła też, że zgłoszenie, które wpłynęło do policji, zostało uznane za bezzasadne.

Źródło: Dziennik Zachodni