Wybrano najlepszego konia pokazu w Janowie Podlaskim

Wybrano najlepszego konia pokazu w Janowie Podlaskim

Najlepszym koniem 43. Narodowego Pokazu Koni Arabskich Czystej Krwi w Janowie Podlaskim została klacz Palanga ze stadniny w Michałowie. Otrzymała też nagrodę Best in Show Pure Polish. W niedzielę odbędzie się również aukcja Pride of Poland, podczas której licytowanych będzie 16 arabów.

43. Narodowy Pokaz Koni Arabskich Czystej Krwi trwał trzy dni w stadninie w Janowie Podlaskim. Do tegorocznego narodowego pokazu zgłoszono rekordową liczbę 150 koni, z czego 69 to konie ze stadnin państwowych - w Janowie Podlaskim, Michałowie, Białce - a pozostałe należały do prywatnych właścicieli. Międzynarodowe jury oceniało konie w 11 klasach, w zależności od wieku, osobno klacze, osobno ogiery. Sędziowie oceniali m.in. budowę koni (głowę, tułów, kończyny), ale także ich zachowanie w ruchu.

Janów Podlaski - nagrody

Najlepszym koniem 43. Narodowego Pokazu Koni Arabskich Czystej Krwi została siwa 19-letnia klacz Palanga. Wygrała ona także Czempionat Polski klaczy starszych. - Palanga zachwyciła wszystkich. (…) Tym razem ona była poza zasięgiem, bezkonkurencyjna – powiedział Tomasz Chalimoniuk, prezes Polskiego Klubu Wyścigów Konnych, który jest organizatorem imprezy.

Czempionat Polski klaczy młodszych (czyli dwu- i trzyletnich) zdobyła klacz Mamma Mia z prywatnej hodowli Tomasza Tarczyńskiego.

Klacz Mamma MiaPAP/Wojtek Jargiło

Czempionką klaczy rocznych została Bogini Róż z prywatnej stadniny Dąbrówka. Czempionem Polski ogierów starszych został Paris, wyhodowany w stadninie w Janowie Podlaskim. Czempionat Polski ogierów młodszych zdobył ogier Ferrum, wyhodowany w stadninie w Michałowie. Na ubiegłorocznym pokazie w Janowie Podlaskim Ferrum zdobył tytuł czempiona Polski ogierów rocznych i został uznany wtedy za najlepszego konia pokazu - Best in show.

Ogiery Ferrum (L) i Czaro (P)PAP/Wojtek Jargiło

Natomiast Czempionem Polski ogierów rocznych został ogier Nahil Al Khalediah z prywatnej hodowli Polska AKF.

Ogiery Nahil Al Khalediah (L) i Empirial Babel (P)PAP/Wojtek Jargiło

Po raz pierwszy w Janowie Podlaskim wręczono nagrodę dodatkową Best in Show Pure Polish, której fundatorem jest Polski Związek Hodowców Koni Arabskich. Nagrodę tę - którą jest kopia obrazu "Jeździec na koniu" Juliusza Kossaka, przedstawiająca księcia Józefa Poniatowskiego na ogierze arabskim Szumka – otrzymała również klacz Palanga.

Tomasz Chalimoniuk w rozmowie z dziennikarzami zwrócił uwagę, że coraz częściej nagrody w pokazie zdobywają konie z prywatnych hodowli, zwłaszcza te młodsze. - To tylko pokazuje, że ludzie zaczęli inwestować większe pieniądze w prywatne hodowle. Widać, że ten prywatny biznes zaczął inwestować, nie wiem, czy traktuje to jako sposób zarabiania pieniędzy, czy jako hobby; to pewnie po latach wyjdzie – stwierdził.

Pride of Poland - aukcja

Po południu w Janowie Podlaskim odbędzie aukcja koni arabskich Pride of Poland. Licytowanych na niej będzie 16 arabów, w większości klacze wyhodowane w państwowych stadninach w Janowie Podlaskim, Michałowie i Białce.

Przez lata w Janowie Podlaskim padały rekordy. W 2015 roku 10-letnia siwa klacz Pepita, wyhodowana w Janowie, została sprzedana za 1,4 mln euro. W sumie sprzedano wtedy 24 konie za niemal 4 mln euro. W 2016 roku sprzedano konie za blisko 1,3 mln euro.

W 2017 roku aukcja Pride of Poland nie cieszyła się już taką popularnością. Sprzedano wtedy zaledwie sześć z 25 oferowanych koni za w sumie 410 tys. euro. W 2018 roku było niewiele lepiej - nabywców znalazło sześć koni za łączna kwotę 501 tys. euro.

W 2019 roku zanotowano najlepszy wynik od 2015 roku. Sprzedano wówczas 14 koni za łączną sumę blisko 1,4 mln euro. Z kolei w ubiegłym roku na aukcji Pride of Poland wylicytowano 10 koni za łączną kwotę blisko 1,6 mln euro. Najwyższą cenę - 1 mln 250 tys. euro - uzyskano za siwą klacz Perfinkę ze stadniny w Michałowie.

W poniedziałek zaplanowano natomiast letnią wyprzedaż koni Summer Sale, podczas której będzie prezentowanych 19 koni - 16 klaczy i trzy ogiery.

Źródło zdjęcia głównego: PAP/Wojtek Jargiło